Przy Zayn'ie czuję się bardzo dobrze, jakbym znała go od zawsze. Chyba go kocham i nie wiem co z tym zrobić. Chcę z nim być, ale nauka...
- Coś nie tak ?-Malik wyrwał mnie z moich przemyśleń. Właśnie wracaliśmy z kina.
- Nie tak tylko...się zamyśliłam.-wydukałam wracając do rzeczywistości. Przysunęłam się bliżej niego, a on mnie objął. Było mi cieplutko i milutko. Uśmiechnęłam się i spojrzałam w górę na jego twarz. On to zauważył i odwzajemnił uśmiech. Przez połowę filmu gapiłam się na niego i mam nadzieję, że nie zauważył. Szliśmy dość wąską alejką parkową. Było ciemno, a lampy nie oświetlały zbyt wiele. W sumie to mi nie przeszkadzało, bo obok był Zayn i się nie bałam. Nagle on się zatrzymał, a ja troszkę się wystraszyłam, bo nie wiedziałam o co chodzi. Złapał mnie gdzieś tak w okolicy łokci swoimi rękami. Przysunął do siebie i spojrzał w oczy.
- Jesteś piękna...wiesz ?- zbliżył się troszkę bardziej.
- Teraz już tak.-zaśmiałam się. Głębia jego oczu mnie pochłonęła. Nie wiedziałam co robię. miałam jeden wielki mętlik w głowie. nie wiedziałam co robię, bo tylko jego oczy się liczyły. To może się wydawać dziwne, ale w sumie...W tym momencie żałowałam, że potrafię pływać, bo z chęcią utonęłabym w jego pięknych tęczówkach. Zjechałam oczami troszkę niżej na jego usta. Jego malinowe, delikatne wargi aż prosiły się aby pocałować.
Przygryzłam warkę.
- Ej ziemia do Luny...-pomachał mi dłonią przed twarzą.
- Eee...zamyśliłam się.-podrapałam się po głowie.
- Nie wątpię.-zachichotał.-czy ty gapisz się na moje usta ?-zauważył.
- Tak...-zorientowałam się co właśnie powiedziałam.-nie ! To znaczy nie ! Czy to podchwytliwe pytanie ?
- Spokojnie...-zaśmiał się.-to nie jest nic złego. Obiecuję ci, że nie pójdziesz za to siedzieć.
Na moją twarz wkradł się rumieniec. Troszkę się zmieszałam i skrępowałam. Spuściłam głowę w dół i dość głośno westchnęłam. pod wpływem impulsu wypowiedziałam słowa, które być może zmienią moje życie na zawsze i nieodwracalnie.
- Mogę cię pocałować ?-sama się sobie zdziwiłam.
- Co proszę ?-zrobił wielkie oczy.
- Nie nic...
- Możesz.-przysunął się bliżej.-wyręczę cię.-chłopak złączył nasze usta w pocałunku. Poczułam się wyjątkowo i tak inaczej...nie potrafię tego opisać. Nie ma słów, które by to opisały. Czułam, ze chce się odsunąć,a le mu nie pozwoliłam. Ujęłam jego twarz w moje dłonie i mocniej przyciągnęłam. Tym samym pogłębiając pocałunek. Kiedy się od siebie odsunęliśmy byłam szczęśliwa i uśmiechnięta.
- Łoo...dziewczyno spokojnie-był zaskoczony.
- A jak mi jakaś ładniejsza sprzątnie sprzed nosa ?-zaśmiałam się.
- Nie martw się o to...a no i jeszcze jedno chcesz ze mną chodzić ?- chwyciłam go za rękę i szybko szłam przed siebie. Doszliśmy do mojego mieszkania. Pod drzwiami spotkaliśmy Niall'a i Louisa.
- Cześć -pomachali do nas.
- Hey.-odparłam z ogromnym bananem na mordce.
- Widzę, że randka się udała, ale możesz już zmyć tą tapetę Malik.-Louis zauważył moją szminkę na jego prawie całej twarzy.
- Zazdrościsz ?-Zayn wystawił mu język. Weszliśmy, a ja zdjęłam buty, bo były dość wysokie.
- To w końcu mi odpowiesz ?-zapytał z niecierpliwością.
- Mhm...tak
- To dobrze, bo już się bałem, że się nie zgodzisz.
__________________________________________________________________________
BA DUM TSSS...
TAKI NA DZIKO I SZYBKO. SORY ZA BŁĘDY, ALE SIĘ SPIESZYŁAM :*

Ahahaa na dziko :D WIĘCEJ DZIKICH PROSZĘ!!! / Rou
OdpowiedzUsuńEjjj do wszystkich fanek bloga ALEX ZAKŁADA NOWE KONTO BO TAMTE MIAŁO PEWNIEN PROBLEM I TO NIE W CALE PRZEZ JEJ GŁUPOTĘ WIĘC MA NOWY PROFIL
OdpowiedzUsuń