Postanowiłam iść do mojej ulubionej kawiarenki na przeciwko w, której pracowałam. Wzięłam telefon, portfel i wyszłam. Na klatce spotkałam Zayn'a.
- Hey sąsiadko.-pomachał mi.
- Witaj sąsiedzie.-zaśmiałam się.
- Gdzie zmierzasz ?-zamykał drzwi od mieszkania.
- A tak sobie troszkę posiedzieć w kawiarence i na spacer mam zamiar się wybrać.-również przekręciłam klucz w zamku.
- Mogę do ciebie dołączyć ?-zapytał drapiąc się w tył głowy.
- Jasne, będzie mi bardzo miło.-uśmiechnęłam się i zeszliśmy po schodach. Przeszliśmy na drugą stronę cały czas przy tym rozmawiając i się śmiejąc.
- Bardzo dobrze mi się z tobą gada wiesz ?-chłopak przerwał śmiech. Weszliśmy do kawiarenki.
- Mi z tobą także.-usiedliśmy.
- Cześć Luna !-mój wujek przyszedł się ze mną przywitać.
- Witaj wujku.-zaśmiałam się.
- Widzę, że zapraszasz nowych klientów.-mężczyzna zaczął bacznie obserwować chłopaka.-to twój chłopak ?
- Co nie !-w tym samym czasie się odezwaliśmy.
- Dobrze. Spokojnie.-mężczyzna się zaśmiał i odszedł.
- Tak...może chcesz pojechać na próbę przez koncertem ?-Zayn się uśmiechnął.
- W sumie...dobrze.-zgodziłam się. Wyszliśmy i wsiedliśmy do jego auta. Na miejsce dojechaliśmy dość szybko. Wysiedliśmy przed wielkim nowoczesnym budynkiem. Nagle tłum fotografów i fanów nas zaatakował. Chłopak chwycił mnie za rękę i pociągnął za sobą. Szybko weszliśmy do środka i wjechaliśmy szklaną windą na piętro. Weszliśmy do pomieszczenie gdzie czekali na nas chłopcy.
- Luna !-krzyknęli i prawie mnie udusili.
- Też się ciesz, że was widzę, ale bez przesady.-wydukałam resztką sił. Puścili.
- Cześć jestem Danielle dziewczyna Liam'a-podała mi rękę. Wydawał się bardzo miła.-a to Eleaonor, dziewczyna Louis'a.
- Ja jestem Luna.-uścisnęłam rękę mulatki z kręconymi włosami i tej drugiej.- bardzo mi miło.-uśmiechnęłam się, bo chciałam zrobić dobre wrażenie.
- Chodzisz z naszym Bad Boyem ?-El zapytała.
- Nie my się przyjaźnimy.-szybko sprostowałam.
- Aha, to przepraszam jeśli cię uraziłam.-zaśmiała się.
- Ejj !-Zayn udał, że się obraża. Ja zachichotałam.
- Nie no spoko.-usiadłam obok Dan. Próba się zaczęła. Chłopcy głównie wariowali. Malik grał na perkusji inni biegali i skakali.
- Oni tak zawsze ?-upewniłam się.
- No, niestety.-dziewczyny powiedziały w tym samym czasie.
- Jak się poznaliście ?-El przerwała ciszę.
- Strasznie hałasowali, a ja chciałam się uczyć. Poszłam do nich, bo mieszkamy na przeciwko. I Zayn mi otworzył w samych spodniach. Poprosiłam aby się zamknęli. Posłuchali mnie, a najgorsze, że jak wróciłam do domu krzyknęła "ale ciacho" czy coś w tym stylu, a on to usłyszał.-wyjaśniłam wszystko w wielkim skrócie.
- Podoba ci się Zayn !-Danielle krzyknęła. Zamknęłam jej usta. Wszyscy ucichli i popatrzyli w naszą stronę. Myślałam, że spalę się ze wstydu.
- Hehehe...-głupio mi się zrobiło. Malik się uśmiechnął i powiedział :
- Na prawdę ?
- Nie...pff...weź-pogrążałam się coraz bardziej.
- To może my we trzy pójdziemy do toalety.-El mnie uratowała. Złapał mnie i Dan za nadgarstek ciągnąc za sobą. Wyszłyśmy za drzwi.
- na serio ci się podoba ?-upewniła się El.
- Mhm...-pokiwałam głową. Nie byłam zadowolona, bo przez to jeszcze zaniedbam naukę czy coś.-to nie dobrze.
- Czemu ?-Dan się zdziwiła.
- Bo przez to mogę zaniedbać naukę, a prawo w cale nie jet łatwe.-wyjaśniłam.
- Musisz być bardzo mądra, bo studiujesz prawo.-pocieszyła mnie Eleaonor.
- No wiesz, nie chcę się chwalić...nie zaraz chcę.-zaśmiałyśmy się.-ale jestem najlepsza na roku i chcę by tak pozostało.
- Rozumiemy.-pokiwały głowami.-ale możesz mieś chłopak i nie zaniedbywać nauki.
- W sumie to jeszcze się okaże.-wróciłyśmy do środka. Usiadłyśmy jakby nigdy nic. Na szczęście chłopcy byli zajęci wydurnianiem się i nie zwracali na nas uwagi. W koncie stała gitara. Chwyciłam ją i zaczęłam grać wymyśloną przez siebie melodię. Szło mi całkiem nie źle.
- Masz talent !- nie wiem skąd, jak, kiedy, ale Niall stał obok mnie.
- Aaa...-wystraszyłam się.-wystraszyłeś mnie (napisałam to zdanie bez paczenia na klawiaturę i się nie pomyliłam ! Brawa poproszę XD).
- Aż taki straszny jestem ?-zaśmiał się.-czy tylko ja zgłodniałem ?-popatrzyła na wszystkich po kolei. Wszyscy zgodzili się z blondaskiem. Postanowiliśmy wybrać się na pizzę.
Ja wolałam się przejść. Zayn chciał iść ze mną, w sumie to czemu nie. Zgodziłam się.
- Wiesz, że masz ładne oczy ?-Malik przerwał ciszę.
- Dziękuję. Twoje też są ładne. Takie nie spotykane...o kolorze mlecznej czekolady.-zagapiłam się w jego piękne tęczówki. Szkoda, że potrafię pływać, bo z chęcią bym w nich utonęła. Staliśmy. On się uśmiechał, a ja jak idiotka stałam z przygryzioną wargą. Nagle się ocknęłam.
- Zielone.-weszłam na jezdnię, a chłopak za mną. Po chwili byliśmy w umówionym miejscu. Wszyscy usiedliśmy przy jednym stoliku. W TV leciał teledysk chłopców "One Way Or Another", a później wywiad . Po prostu się rozpłakałam. Zayn mnie przytulił, w sumie nie wiem czemu się rozpłakałam. To takie dziwne...
- Nie płacz.-wyszliśmy. Poszliśmy do mojego domu.
- Nie wiedziałam, że...-nie skończyłam, bo chłopak się bardziej przysunął. Dzieliło nas zaledwie kilka milimetrów. Pocałowałam go.
______________________________________________________________________________
Jest i 2 :D

Bistyyyy <3
OdpowiedzUsuń:D
Usuńwow !!! :)napisz dalej !!!!i następny rozdział ma być dedykiem dla mnie ;)świetne :)
OdpowiedzUsuń