________________________________________________________________________________
Dzisiaj nie mam wykładu, więc mogę sobie pospać. Nie ! Ja nie śpię zazwyczaj długo. Poza tym już się obudziłam i nie zasnę ponownie.
Wstałam i od razu pobiegłam do kuchni. Moje mieszkanie jest dość inne niż zazwyczaj. Jest w moim stylu. Czuję się w nim dobrze i chyba właśnie o to chodzi.
Zrobiłam sobie śniadanie i oczywiście będę się uczyć, bo chcę zdać z wyróżnieniem. Tak właściwie to nie zrobiłam, a kupiłam. Na przeciwko mam piekarnię w której pracuje mój wujek. Zawsze rano podrzuca mi jakieś słodkie wypieki. Uwielbiam go i to właśnie u niego pracuje, bo ma też kawiarenkę. Jadłam i powtarzałam sobie cały materiał ze wczoraj i zajadałam się pączkiem, popijając kakao. Nagle usłyszałam jakieś dziwne dźwięki. Nikt nie mieszka na moim piętrze, więc to troszkę dziwne. Nie...zaraz...wczoraj ktoś się tu wprowadził.
Zdenerwowałam się, bo przez ten dziwny hałas nie mogłam się uczyć. Wstałam, włożyłam kapcie i wyszłam na korytarz. Podeszłam do drzwi na przeciwko, zapukałam. Otworzył mi przystojny mulat.- Przepraszam, ale przez ten hałas nie mogę się uczy. Możesz coś z tym zrobić ?-byłam podminowana.
- Oczywiście, przepraszam za moich przyjaciół.-uśmiechnął się i coś do nich krzyknął. Nie słuchałam bo byłam zapatrzona w jego czekoladowe tęczówki.
- Dziękuję.-odparłam i się uśmiechnęłam. Odwróciłam się i poszłam do swojego mieszkania.
- Jezu, ale ciacho !-krzyknęłam do siebie.
Chłopak rzeczywiście był bardzo przystojny. Wysoki, umięśniony i w dodatku te jego włosy, a oczy...skąd wiem, że jest umięśniony ? Bo był w samych spodniach.
Stałam tak przy drzwiach z przygryzioną wargą. No nic, trzeba wracać do nauki, ale pouczę się na balkonie, bo mamy piękną pogodę.
Wzięłam zeszyty i kakao. Poszłam na taras i usiadłam na ławeczce.
- Uczysz się ?-usłyszałam głos chłopaka. Podniosłam wzrok, tak to było on.
- No...ktoś musi.-zaśmiałam się.
- Możesz tak nie krzyczeć, bo próbujemy się rozpakować ?-chłopak się zaśmiał. Zrobiło mi się głupio. Słyszał co powiedziałam na jego temat. Spuściłam głowę, a na moją twarz wkradł się rumieniec. Byłam tak zaaferowana, że nie chcący wylałam kakao na moje notatki.
- Cholera !-odstawiłam kubek i zaczęłam je wycierać. Gdy spojrzałam na balkon obok jego tam nie było. Usłyszałam dzwonek do drzwi. szybko pobiegłam otworzyć.
- Cześć jestem Zayn.-mulat podał mi dłoń.
- Luna.-uścisnęłam ją.
- Nie zwykłe imię.-zdziwił się.-tak jak jego właścicielka.
- Bez przesady. Wejdź.-wpuściłam Zayn'a.-siadaj na kanapie. Może coś do picia ?
- No nie wiem. Nie chcę robić ci kłopotu.-chłopak był bardzo uprzejmy. Nie powiem...imponowało mi to.
- No co ty...nie miewam często gości.-zaczęłam układać na talerzyku babeczki, które wczoraj upiekłam. Postawiłam na stole.
- Kawę ?-zaproponowałam. Chłopak kiwnął głową. Zrobiłam napój i przyniosłam chłopakowi. Usiadłam obok niego i rozmowa się zaczęła. Dowiedziałam się, że Zayn jest członkiem grupy One Direction. Pewnie ślicznie śpiewa.
- Masz chłopaka ?-nagle zboczyliśmy z trasy.
- Miałam...-na myśl o tym jak zerwał ze mną przez sms'a zemdliło mnie.
- Co się stało ?-powiedział to z troską i zainteresowaniem.
- Zerwał ze mną przez sms'a. Tępy chuj.-przeklęłam, a chłopak się zaśmiał.
- Ty przeklinasz ?-zdziwił się.
- No, a co ? Jakiś problem ?-odpyskowałam.
- Spokojnie.-poklepał mnie po ramieniu.-widocznie był ciebie wart.
- Masz rację.-podbudował mnie tymi słowami. Uśmiechnęłam się do niego i przytuliłam. To było troszkę nie na miejscu.
- Przepraszam.-odsunęłam się, ale w głębi duszy się cieszyłam. Kiedy wtuliłam się w jego tors poczułam delikatny dreszczyk i łaskotanie w brzuchu. Nie mogę się zakochać.
- Nic się nie stało.-zaśmiał się.-możesz mnie przytulać kiedy tylko chcesz.-nie czekając na nic skorzystałam z okazji. Chłopak mnie objął i położył brodę na moją głowę. Ciepły dreszcze przeszedł mnie od środka. Nagle ktoś zapukał i wszedł.
- Oj przepraszam.-lokowany chłopak się zaśmiał. My szybko od siebie odskoczyliśmy.
- Harry ! Co ty odwalasz ! Usłyszałeś słowo PROSZĘ ?!-Zayn się wydarł. Za tym Harrym weszło jeszcze trzech innych.
- No, ale szukałem cię.-wytłumaczył się.
- No nie ważne. Luna to są chłopcy z którymi śpiewam. Niall, Harry , Louis i Liam.-pokazał ich po kolei.
- Cześć !-pomachałam im.-jestem Luna.-uśmiechnęłam się jak najsłodziej potrafiłam.
- Zaklepana ?- Harry spojżał na Malika. On pokiwał głową. Nie wiedziałam o co chodzi. Mniejsza z tym. Zaprosiłam ich na kawę.
_________________________________________________________________________________
No i 1 rozdzialik. Czekam na komentarze.

ojejujejujejujeju!!! Swietny najlepszy!
OdpowiedzUsuńDzięki :D
Usuńtak właśnie 'zaklepana' :)świetne ;)
OdpowiedzUsuń